ostatnio w przypływie furii uszkodziłem (uszkodziłem to mało powiedziane...) mira 1b - moją stałkę na szerokie patrzenie, zostało mi się jedynie z niej kilka pierścieni i przednia soczewka...
obecnie, kiedy potrzebuję szerzej popatrzeć przez wizjer - stosuję kita 28-90 canon'a.
może ktoś mi doradzi - warto kupować nowego mira (może coś innego w rozsądnych pieniądzach) - czy też na tym kitowym szkle, ustawionym na ogniskową 28 szeroko podpatrywać???
cholibka - fajny ten mir był, szkoda go... no cóż, czasem nerwy mnie ponoszą.