Awatar Progressiw

cyfra - analog

Progressiw 53

Opiszcie największe zalety aparatów tradycyjnych,a czego nie mają aparaty cyfrowe.

Odpowiedzi 53

Awatar bavarsky
bavarsky

FlatEric napisał(a):
Wymieniono mi ją w ramach gwarancji na drugą, która z kolei jeszcze dwukrotnie gościła w serwisie gwarancyjnym (wymiana obiektywu i matrycy). Acz od tej pory aparacik mi służy.
Takie czasy...


Ja polecam mimo wszystko Samsunga EX1, acz z adapterem Kiwi 52 mm, i filtrem B+W 010 UV-HAZE. Przyznam, choć na początku byłem sceptycznie nastawiony, różnica w zdjęciu z filtrem i bez jest wyraźnie widoczna.
Używam również taniego Marumi, acz dla pogłębienia winiety Najlepiej zakładać "kitaja" w dni pochmurne i mgliste poranki jak poniżej:


Old "Stradom" manufacturer in Czestochowa. Founded by Goldstein, Oderfeld, Oppenheim in 1882. by Marcin F.M., on Flickr

Jedyną wadą takiego zestawu, jest to, iż z takiej cyfrowej "małpki" robi się nam gabarytowo "Yashica Electro".

Pozdrawiam!
Marcin

Post był edytowany 2012-06-08 09:24:45

Awatar Niunias
Niunias

rbit9n napisał(a):
hobbes napisał:
bardzo ładnie (i lepiej od OMki) prezentuje się też wizjer Canona A-1; ale dalej są to raczej niuanse ergonomii pracy.. niż funkcjonalność.

najlepszy wizjer w serii A miał AE-1P. tak mówi sołtys, on jest bogaty i był na saksach, to go stać na próby i testy.


To ja się z sołtysem zgodzę bo chłop wie co godo.
AE-1P nie dość, ze ma ogromny jasny wizjer to jeszcze nie jest zaśmiecony. Diody wskazujące przysłonę zapalają się tylko wtedy gdy się migawkę wciśnie. Kadruje się świetnie bo żadne świecidełka i cyferki nie przeszkadzają.

Przez ten wizjer nie mogę się przyzwyczaić do pracy kompaktami gdzie z reguły jest 0.45x powiększenia i z 80% kadru. Rozpieszczony przez AE-1P wydaje mi się, ze patrzę przez dziurę od klucza z jakaś bezsensowną ramką.

Awatar michalwrobel
michalwrobel

hobbes napisał(a):
Nie fetyszyzowałbym wizjerów.. czynnik wygody pracy


Cześć.

Każdy fotografujący oceniając wygodę użytkowania aparatu zwraca uwagę na nieco inne aspekty. Jest to kwestia indywidualnych upodobań, do których posiadania mamy przecież prawo. Dla mnie akurat korpus aparatu to przede wszystkim wizjer. Jestem skłonny poświęcić najkrótsze czasy migawki, niewygodne kółko do ich ustawiania, brak pomiaru światła ale wizjer musi być super. Przecież to właśnie wizjer jest moim okiem podczas robienia zdjęć. Wygoda jego użycia (to chyba wprost proporcjonalne do punktu ocznego), łatwość ogniskowania, jakość obrazu (jasność, powiększenie) decydują o efektach, które uzyskuję na kliszy. Robiąc zdjęcia aparatem z kiepskim wizjerem szybko się męczę, ciągle coś mnie drażni, tracę radość fotografowania. Oczywiście jak już pisałem każdy odbiera to inaczej, i to dobrze, bo dzięki temu mamy różnorodność sprzętu.

pozdrawiam

Awatar rbit9n
rbit9n

hobbes napisał:
bardzo ładnie (i lepiej od OMki) prezentuje się też wizjer Canona A-1; ale dalej są to raczej niuanse ergonomii pracy.. niż funkcjonalność.

najlepszy wizjer w serii A miał AE-1P. tak mówi sołtys, on jest bogaty i był na saksach, to go stać na próby i testy.

Awatar piotrus
piotrus

Porównywałem wizjery Canona A1, Nikona F3 z pryzmatem bez HP i Canona 40d. Nikon zostawił daleko w tyle konkurencje, 40d oczywiście najsłabszy.

Awatar HrabiaMiod
HrabiaMiod

W kwestii wizjerów: OMy mają rzeczywiście wielkie i świetne wizjery, ale np wizjer w takim Canonie 5D też strasznie nie ustępuje. Podobnie Nikon D700 czy D3 czy D2H. Pod względem jasności, wyrazistości, kontrastowości, trudno zaś mi szukać konkurenta do wizjera z Canona 1DmIII. Dobre wizjery w cyfrze pojawiają się dopiero w droższych, profesjonalnych, głównie pełnoklatkowych konstrukcjach i również jakość generowanych obrazów stoi wysoko. Cropowych lustrzanek nawet nie ma co porównywać.

A co do zalet analoga - głównie wychodzą przy średnim lub wielkim formacie - w żadnej cyfrze nie znajdziemy takich możliwości, plastyki itd - głównie w fotografii kreacyjnej, portretowej czy krajobrazowej.

No i dochodzi kwestia fanu - obróbka żadnego zdjęcia cyfrowego nie da tyle frajdy co machanie łapkami pod powiększalnikiem : )

Wszystko ma swoje zalety, używam obydwu technologii z taką samą frajdą i dobrymi efektami : )



www.przemyslawmatlag.com
Awatar Pet
Pet

hobbes napisał(a):
bardzo ładnie (i lepiej od OMki) prezentuje się też wizjer Canona A-1; ale dalej są to raczej niuanse ergonomii pracy.. niż funkcjonalność.


Niby tak, ale dla mnie osobiście komponowanie zdjęcia w wizjerze EOS-a 33 to prawdziwa męka, zaś telewizorek w ME-Super gwarantuje mi czystą satysfakcję i kiedy mam coś robić w małym obrazku to w 90% wybieram poczciwego staruszka, a nie całkiem wspołczesną puchę... wyłącznie ze względu na wizjer właśnie.

Awatar hobbes
hobbes

bardzo ładnie (i lepiej od OMki) prezentuje się też wizjer Canona A-1; ale dalej są to raczej niuanse ergonomii pracy.. niż funkcjonalność.

Awatar Pet
Pet

hobbes napisał(a):
mnie się lepiej pracuje z Minoltą XG-M niż z OM-2n mimo, że minolta ma mniejszą matówkę (chociaż jaśniejszą!)


Tu się dzieje lekka manipulacja! Miałem okazję porównać wizjerki w XD-7 i OM-1 i faktycznie ten w Minolcie o wiele fajniejszy (i jaśniejszy) niż w Olympusie, choć ciut mniejszy... ale... i tak oba biły na głowę klarownością wizjery we wszystkich aparatach cyfrowych, w które dane mi było zaglądać... z tym, że do współczesnych flagowych lustrzanek Canona i Nikona oka nie wsadzałem.

Post był edytowany 2012-05-11 13:35:13

Awatar hobbes
hobbes

michalwrobel napisał(a):
Jurek napisał(a)
Nie znam OM2, ale tradycyjnie Nikony maja jasne i wygodne wizjery.


Cześć.

Porównywałem Olympusa (lata siedemdziesiąte) z kilkoma innymi pełnoklatkowymi lustrzankami i wyniki są następujące:
- EOS 1N - mniejszy, ciemniejszy
- EOS 1DS - podobnie jak 1N
- EOS 5D - sporo gorszy od poprzednich
- Bronica ETRS (MF) - ciemniejszy, mniejszy

Nie robiłem porównania z pełnoklatkowymi Nikonami ale to nie moja liga cenowa...

Porównanie z cyfrówkami z małymi matrycami wypada dla nich tragicznie. Można nabawić się jakiejś traumy. Ogromny, jasny, bardzo wygodny wizjer OM robi z nich mielonkę.

pozdrawiam.


Nie fetyszyzowałbym wizjerów.. czynnik wygody pracy - do rozpatrzenia rzecz jasna, ale bez przesady. Np. mnie się lepiej pracuje z Minoltą XG-M niż z OM-2n mimo, że minolta ma mniejszą matówkę (chociaż jaśniejszą!)

Awatar michalwrobel
michalwrobel

Jurek napisał(a)
Nie znam OM2, ale tradycyjnie Nikony maja jasne i wygodne wizjery.


Cześć.

Porównywałem Olympusa (lata siedemdziesiąte) z kilkoma innymi pełnoklatkowymi lustrzankami i wyniki są następujące:
- EOS 1N - mniejszy, ciemniejszy
- EOS 1DS - podobnie jak 1N
- EOS 5D - sporo gorszy od poprzednich
- Bronica ETRS (MF) - ciemniejszy, mniejszy

Nie robiłem porównania z pełnoklatkowymi Nikonami ale to nie moja liga cenowa...

Porównanie z cyfrówkami z małymi matrycami wypada dla nich tragicznie. Można nabawić się jakiejś traumy. Ogromny, jasny, bardzo wygodny wizjer OM robi z nich mielonkę.

pozdrawiam.

Awatar Jurek
Jurek

michalwrobel napisał(a):
Przy okazji pytanie do szanownych forumowiczów. Bardzo lubię lustrzanki z dobrym wizjerem. Mój OM2 wysoko postawił poprzeczkę. Czy jakikolwiek małoobrazkowy cyfrak zbliżył się już chociaż do tego poziomu ?


Nie znam OM2, ale tradycyjnie Nikony maja jasne i wygodne wizjery. Nie wiem jak te najtansze modele, ale na pewno od D80 wzwyz jest bardzo dobrze.



Simple Money Planner
Awatar Jurek
Jurek

Dla mnie osobiscie najwieksza zaleta analoga jest to ze mi sie nie nudzi.

5 lat temu, tuz przed narodzinami kolejnego potomka (to znakomity moment, zeby przekonac nasza lepsza polowe na odswiezenie arsenalu) wydalem majatek na lustrzanke cyfrowa. To byla nie tylko dobra cyfrowka \-\- to byl w ogole najlepszy aparat jaki mialem w zyciu. Czekalem na ten moment, kiedy wreszcie nie bede musial wydawac kasy na filmy i bede mial pelna kontrole nad zdjeciem (kolor). Cieszylem sie nia jakies 2 - 3 lata. Pomijajac notoryczne zaleglosci w wywolywaniu setek zdjec, zwyczajnie mi sie znudzila.

Ktorejs niedzieli wyciagnalem z szafy swojego starego Nikona F70 i dalem go pierworodnemu. Poprosilem go tylko o pare klatek na filmie (cz-b) dla mnie.

Miesiac pozniej kupilem F100 dla siebie.

Za kolejne 2 miesiace mialem juz ciemnie.

Dzis cyfrowka sluzy mi tylko do allegro.



Simple Money Planner
Awatar michalwrobel
michalwrobel

Progressiw napisał(a):
Opiszcie największe zalety aparatów tradycyjnych,a czego nie mają aparaty cyfrowe.


Cześć.

Może to zbyt oczywiste, ale jakoś chyba zalety wielu modeli "analogów" nie zostały jeszcze wspomniane w tym wątku:
- możliwość pracy bez baterii
- znaczna odporność na uszkodzenia
- niższa cena (to już było ale dla przypomnienia)

Cechy te sprawiają, że sprzęt analogowy jest idealnym towarzyszem dalekich podróży w niezbyt cywilizowane rejony. Zamiast niańczyć aparat można skupić się na podziwianiu widoków i robieniu zdjęć.
Przy okazji warto zauważyć, że film do aparatu analogowego można nadal dostać praktycznie w każdym zakątku świata.
Dla robiących zdjęcia w parku i na starówce może nie są to ogromne zalety ale i oni powinni docenić elegancję projektu i wygodę użytkowania wielu klasycznych konstrukcji.

Używam kilku aparatów cyfrowych oraz kilku analogów. Jedne i drugie są fajne ale jednak lepsze zdjęcia wychodzą mi analogiem. Może to dlatego, że mniej zdjęć mieści się na kliszy niż na karcie...
Przy okazji pytanie do szanownych forumowiczów. Bardzo lubię lustrzanki z dobrym wizjerem. Mój OM2 wysoko postawił poprzeczkę. Czy jakikolwiek małoobrazkowy cyfrak zbliżył się już chociaż do tego poziomu ?


pozdrawiam

Post był edytowany 2012-05-11 09:42:40

Awatar FlatEric
FlatEric

Hmmm... Nie wiem, jak jest teraz, ale kilka lat temu Samsungi miały bardzo słabą opinię jeśli chodzi o mechanikę (choć głównie padające napędy obiektywów).
Dla równowagi, gdy kilka lat temu kupiłem sobie cyfrową małpkę Canona, to fabrycznie była wadliwa (brak ostrości przy dłuższych ogniskowych). Wymieniono mi ją w ramach gwarancji na drugą, która z kolei jeszcze dwukrotnie gościła w serwisie gwarancyjnym (wymiana obiektywu i matrycy). Acz od tej pory aparacik mi służy.
Takie czasy...



Gdy wicher się zrywa...
Awatar bavarsky
bavarsky

nonameuser1 napisał(a):
Cyfrowe lustro kosztuje (jeszcze) sporą kasę, a jak długo będziesz mógł się nim cieszyć?...


...No właśnie ostatnio stwierdzam że nie za długo
W lipcu zeszłego roku zakupiłem cyfrowy aparat kompaktowy Samsung EX1. Przyznam, że bardzo go lubię, robi dobre zdjęcia, ma jasny obiektyw, co przy makro ma duże znaczenie, tym niemniej dzisiaj wysyłam go do serwisu gwarancyjnego bo...
-szkło, pod pierwszą soczewką bierze w sporych ilościach kurz [mimo że stosuję nakręcaną tulejkę a nań filtry]
-przycisk zmiany trybów na M, S, A, P, zaczyna źle pracować...

Do tego, strasznie słaby korpus, rysuje się niemiłosiernie

Moje prawie 40 letnie Canonety mają szkła czyściutkie [może są jakieś drobinki, ale to norma], wszystko w nich działa jak należy no i ten niepowtarzalny "klik" gdy naciska się wyzwalacz migawki, a wykonanie zewnętrzne jest iście "pancerne" tj. nie do zdarcia.

Słaba jakoś dzisiejszych wyrobów [tutaj Samsunga EX1], to wina masowej produkcji?
Ludzie kupując takiego Panasonica, kręcą się często że ma obiektyw sygnowany Leica, zapominają jednak że to szkło nie jest robione w zakładach w Lipsku tylko tłoczone masowo gdzieś w Kanadzie.
Kiedyś słuchawki Sennheiser, były robione u naszego zachodniego sąsiada - słynęły z niezawodności. Dzisiaj robi się je w Chinach i widzę efekty... itp.
Filozofia 'programowalnej śmierci produktów' to jest przyszłość świata konsumpcji?

Awatar -M
-M

Lechu, nie można uznać wyższości techniki analogowej nad cyfrową. To jest kwestia niuansów jak np. istenienia efektu krawędziowego na negatywie, który daje charakterystyczny wyosrzony obraz, lepsze kontrasty, bez pikselizacji, czy pewnej plastikowości zdigitizowanego obrazu.

Awatar usunięty
usunięty

NIE! nie chcem zeby cyfraki rozlaly sie po ziemi jak fala krwii i koszmaruuuuuu. Cyfra to badziew dla dzieci i starcow z 1mld USD na koncie BLE!!!!!!

Awatar Lech
Lech

Jak wyrazić lepszą jakość tradycyjnego filmu fotograficznego (jakie parametry, fachowym językiem) nad techniką cyfrową?

Awatar -M
-M

Jeżeli chodzi o techniczne niuansiki, to negatyw inaczej rejestruje krawędzie obrazów, plam barwnych i przejścia między nimi. Stąd mimo, nieraz teoretycznie mniejszej rozdzielczości... odbitki są dużo lepsze do oglądania.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.