Chcę kupić skaner i po głębszym namyśle waham się między Epsonem 3590 a plustekiem ST64+, za tym drugim przemawia 1 ważna rzecz a mianowicie bardzo duży obszar skanowania negatywu (ok. 13x18 cm) , niestety trafiłem na sporo negatywnych opinii o tym skanerze. Z kolei epson odwrotnie, same superlatywy, za to nie zeskanuję nim nawet filmu 120. Wszystko wskazuje więc na plusteka, jest nawet trochę tańszy. Epson z możliwością skanowania 120 to już dopiero od modelu 4490 ale to już inna kategoria cenowa. Co radzicie? Warto inwestować w plusteka? A może jeszcze coś innego?