rafcio

07.04.2021 11:23:37

***

Pentax MZ6

rafcio

08.04.2021 19:30:26

A więc, jak powiedziałem tak zrobię. Jutro startuję, co spowoduje moją absencję na AT przez pewien czas. Domyślam się, że jakoś sobie z tym poradzicie. Gdy będę w sprzyjającym czasie, w pewnym reginanach to pozwolę sobie napisać do pewnych osób, dając im niepowtarzalną możliwość dania mi w mordę, albo chociaż napicia się wspólnie piwa. Tym czasem, korzystajcie. Jeszcze tu wrócę.

Rafał

wosk

08.04.2021 19:40:44

Chyba coś mnie ominęło i nie jestem na czasie! Czyżby Rafcio planował samotny rejs wokół Polski? Jeśli dopłyniesz w okolice Mazur daj znać - nie chodzi o mordobicie, a raczej skręcenie jakiegoś małego plenerku, piwa też u nas nie braknie ;-)

rafcio

08.04.2021 19:45:10

Dokładnie tak. Jutro o 15 jestem w Międzyzdrojach i jadę na Suwałki, ten etap będzie sprawdzianem sprzętu i możliwości. Jak przekroczę Gdańsk, to ośmielę się napisać.

Pozdrawiam

wosk

08.04.2021 19:53:35

Wow! Piękna trasa, wypada życzyć pomyślnych wiatrów, stopy wody pod kilem i wszystkiego co potrzebne podróżnikom...Mazury czekają :)

implicite

08.04.2021 21:35:57

Piękny plan. Moja trasa nie była tak imponująca. Z samego rana znalazłem się w okolicach łóżka. Po forsownym marszu dotarłem do fotela, gdzie od wczoraj spoczywały moje dzienne ubrania. Tu zarządziłem odpoczynek. Następnie zrobiłem małą zaprawę w postaci jednego prysiudu i odpowiednio się wyekwipowawszy, podjąłem niebezpieczną wędrówkę w stronę kuchni. Ominąwszy niebezpieczne kanty mebli i zdradliwy próg, szczęśliwie dotarłem do szafki z kawą. Operacja parzenia kawy była nadzwyczaj niebezpieczna ze względu na temperaturę wody, ale bogowie chyba nade mną czuwali, bo cały i zdrów usiadłem przy kuchennym stole z kubkiem parującego wywaru. Okolica wydała mi się na tyle przyjazna, że zabawiłem w niej aż do południa.

rafcio

08.04.2021 22:07:00

Mniej więcej Cię rozumiem. Życie to ciąg mozołu. Pewne jest tylko to, że jutro znów będziesz musiał przedostać się do kuchni, gdzie czekał będzie kopczyk kawy do przerzucenia. Cóż począć? Trzeba ciągnąć delej. Ja tym czasem pojadę. Trzeba, żeby coś się stało.

Marian

08.04.2021 22:58:23

Trzeba czegoś by było jak jest. Oto tajemnica.

marek1953

09.04.2021 06:49:49

Nie zrozumiałem tak zaplątane. Na zbiórkę pod schodami lecicie czy co?

szable

09.04.2021 20:19:56
się chyba spóźniłem, mieszkam 5km od Międzyzdrojów. Jeżeli jednak się nie spóźniłem, to chętnie poznam, pofotografuję piwa napiję :)
kontakt 505 6zero5 322 
rafcio

12.04.2021 22:20:33

Dzięki szable, rzeczywiście wtedy byłem już przed Kołobrzegiem. Po wyjściu z pociągu towarzyszyła mi myśl, że to mój najgłupszy pomysł w tym roku. Dlatego czem prędzej oddaliłem się od dworca.

rafcio

12.04.2021 22:31:29

Pragnę dodać, że swoją ostatnią bazę pod schodami miałem dobre trzy lata temu. Jak nie cztery!

marek1953

13.04.2021 07:45:57

Przeczuwałem, że szykuje się dłuższa jazda na rowerze ale nie wierzyłem.

KAT

13.04.2021 08:41:18

Ze ci sie chce...

marek1953

13.04.2021 09:19:54

Jazda na rowerze to nic specjalnego. Ale spać i myśleć czy roweru jeszcze nie ukradli to jest wyczyn.

rafcio

13.04.2021 09:28:45

Tak to wygląda dzisiaj. Dopije kawę i ruszam. Czeka mnie jeszcze przymusowa przerwa pod sklepem, muszę przekonać sprzedawczynie, że warto mi naładować telefon.

KAT

13.04.2021 11:46:22

Podobno som takie kraje,gdzie tego procederu (przywlaszczenie cudzego mienia) nie uswiadczysz.Gadanie,no moze u eskimosow.To tak samo jak ten nepalski mite,podobo go widzieli...Ostatecznie mozna wielocyped do kostki ,lancuszkiem o drobnych ogniwkach ...