Flawiusz

31.08.2021 12:11:22
Szanowny DAADzie, zwracam się do Cię, ale również do innych rozgarniętych technicznie tubylców. Otóż wpadł mi w łapy Opemus 6. Zgarnąłem go za darmo, co szczególnie ucieszyło mojego węża kieszeniowego. Opemus jest kompletny, ale ogólnie dość zardzewiały i zasyfiony. Postanowiłem go uratować. Już jest rozkręcony i poszczególne elementy odmaczają się w tajnej miksturze odrdzewiającej sporządzonej z tajnej wody kranowej i tajnego kwasu cytrynowego. Rdza pięknie schodzi wraz z wewnętrznym wyczernieniem. Opemus ma szanse stanąć na nogi, ale... pozostaje mi jeszcze odmoczyć tę część głowicy w której jest miech. Miech wygląda na wykonany z tworzywa sztucznego, ale pytanie czy tak jest w istocie? Zastanawiam się, czy mogę go zanurzyć w kwasocytrynowej brei z całym mechanizmem, czy lepiej się pomęczyć i zdemontować? Z Krokusem i jego papierowym miechem to by nie przeszło, ale miech Opemusa kusi by tak postępić. Macie jakieś doświadczenie, w tej kwestyji, którym możecie się podzielić?
Flawiusz

03.09.2021 20:52:40

Ostatecznie rozebrałem Opemusa do ostatniej śrubki, no prawie bo dwie są tak skorodowane że ich nie ruszyłem... jeszcze. Całość już jest odmoczona z rdzy i wysuszona. Wnętrze wyczernione matową farbą ftalową (będę używał ledów). Miech też wymontowałem, ale okazał się plasticzany więc umyłem wodą i szarym lejeniem, zwanym Białym Jeleniem. Teraz czeka mnie składanie i zastanawiam się ile zbędnych części mi zostanie. 🤔

DAAD

02.09.2021 21:25:36

Drogi Flawiuszu.

To co czynił będziesz z elementami wykonanymi z metalu, to Twoja osobista sprawa. Z miechem uważaj, w powiększalnikach zasadniczo wykonywane były z materiałów tekstylnych. Nie mocz ich w wodzie bo to może być ich śmierć, ja bym sprawdził lanoliną można kupić w aptece. Zawsze prób dokonuj na małej powierzchni.