implicite

14.03.2020 14:40:51

Forum Aparaty Tradycyjne, jak każda hermetyczna (tak!) społeczność, posiada swoje zwyczaje, swoją strukturę, a także mozolnie wypracowane i pieczołowicie hołubione wzory zachowania. Niezrozumiałe, ba! – niekiedy wręcz idiotyczne dla osób postronnych, stanowią nie tylko przedmiot dumy AT-isty, ale i źródło jego kastowej tożsamości. Będzie się im tedy oddawał z największym upodobaniem, podtrzymywał je i głosił ich chwałę, a także uparcie bronił przed każdym, kto ośmieliłby się wprowadzić nawet najmniejszą nowinkę w uświęcony porządek. Zanim jednak pierwsze prace magisterskie a może nawet doktorskie kompleksowo opracują ów niepowtarzalny internetowy fenomen jakim jest AT, dokonajmy niewielkiego przyczynku do jego zrozumienia. Poniżej „alfabet ateisty” prezentujący zwięzłe definicje najważniejszych pojęć odnoszących się do AT.

Alfabet ateisty – pozbawiony jakiejkolwiek rzetelnej metodologii luźny zbiór inwektyw i anatem mających na celu pokazanie prawdy, całej prawdy i tylko prawdy o forum Aparaty Tradycyjne oraz jego członkach. Patrz: Alfabet ateisty.

 Allegro – miejsce gdzie AT-ista sprzedaje tanio i kupuje drogo sprzęt fotograficzny. Oficjalnie jest na odwrót, alle… – patrz: Kwiatki z Allegro.

AnnaN – specjalistka od portretu oraz wydobywania ze struktur roślinnych i geologicznych humanokształtnych potworków. Niemożność odróżnienia jednych od drugich może wynikać z wysoko rozwiniętego warsztatu fotograficznego AnnyN, ale nie musi.

Aparaty Tradycyjne – miejsce rytualnego porządku luźno związanego z fotografią. Funkcjonuje bardziej jako portal społecznościowy, któremu „ton” nadają AT-iści z największą liczbą dni na liczniku. Starzy stażem AT-iści są stetryczali, hołdują bezsensownym zasadom i niechętnie tolerują jakiekolwiek innowacje lub odstępstwa od latami wypracowywanych norm społecznych. „Nowy” musi się przystosować albo odejść.

AT-ista – członek forum Aparaty Tradycyjne. Pojęcie wynalezione w języku przez Czarka. Nie oznacza nikogo specjalnego; to tylko człowiek, który zapłacił za możliwość zarejestrowania się na AT po to, by zaakceptować rządzące na nim bezsensowne zasady albo zginąć. Patrz: Czarek.

Babcia – prawdopodobnie najstarsza uczestniczka życia zbiorowego AT. Pomimo swojego nobliwego nicka wygląda niezwykle młodo, co może świadczyć o konserwującym wpływie uprawiania fotografii tradycyjnej. Babcia fotografuje głównie hipsterskim Hasselbladem, czego się wcale nie wstydzi.

Bavarsky – osobnik, którego talent fotograficzny jest odwrotnie proporcjonalny do chęci i ambicji. Niski poziom zdjęć próbuje kamuflować erudycją, co trzeba przyznać, nad wyraz mu się udaje. Prawdopodobnie najlepszy fotograf wśród historyków i najlepszy historyk wśród fotografów.

Buziak od rbita – uniwersalna nagroda dla zasłużonych AT-istów przyznawana za cokolwiek. Odbiór nagrody jest możliwy wyłącznie osobiście w Rzeszowie, resp. Rzeszy, resp. Mojżeszowie, resp. Klatce. Na okoliczność ceremonii rbit uroczyście goli swoje lico, dzięki czemu wręczenie nagrody ma szansę przebiegać gładko. Brak plotek jakoby ktokolwiek odebrał nagrodę sugeruje, że historyczny buziak nr 001 jest wciąż do wzięcia. Patrz: Klatka, rbit9n.

Czarek – członek AT relegowany z forum bez trybu odwoławczego, zakładnik sumienia i bodaj jedyna na forum ofiara prześladowań za światopogląd. Gruntowny znawca zagadnień dotyczących fotografii analogowej. Jeżeli nie potrafił odpowiedzieć na jakieś pytanie to znaczy, że nie miało ono związku z fotografią analogową. Przez chwilę funkcjonował na AT jako Virus Svobody, potem przestał. Patrz: Marian, Virus Svobody.

DAAD – twórca nurtu życia zwanego DAAD-izmem, wynalazca niebieskiego domku i specjalista w irytowaniu idiotów. Dzięki swojemu życzliwemu usposobieniu jest lubiany przez wszystkich, którzy myślą, że też są przez niego lubiani. Kolekcjoner aparatów, jeżeli jakiegoś nie ma to znaczy, że to nie jest aparat. Patrz: Niebieski domek.

Dzień dobry. Do widzenia – klasyczny wątek AT założony przez Czarka w próżnej nadziei, że AT-iści nauczą się kultury i przestaną wycierać palce w firankę, jeżeli pod ręką jest obrus. Patrz: Czarek, Klasyczne wątki, rbit.

Edyta – zwana też „kuzynką Edytą” lub w zmaskulinizowanej wersji „Edytorem”. Bodaj jedyna postać na AT, która się faktycznie zna na wszystkim. Jej główne zadanie polega na tuszowaniu merytorycznych i językowych niekompetencji wszystkich AT-istów za wyjątkiem Taedy. Patrz: Taeda.

Emotikonka – infantylny sposób pokazania innym AT-istom, że się coś przeżywa tudzież łopatologiczne poinformowanie ich, co mają przeżywać czytając nasz wpis. Stosowanie emotikonek wynika ze skrytego przekonania, że pozostali AT-iści nie są zbyt rozgarnięci i tekstu bez emotikonki nie zrozumieją. Doświadczenie uczy, że najczęściej mają rację tym samym dowodząc, że jednak nie mają racji, skoro potrafią nawzajem przewidywać swoje reakcje.

Filozof89 – jeden z najmłodszych AT-istów. Bierze czynny udział w dyskusjach na forum. Krążą plotki, że kiedyś się wypowiedział na temat.

Firanki – technika uszlachetniania zdjęć wynaleziona przez Jaskiniara. Odrzucona przez konserwatywne i zacofane środowisko AT, ma szanse w przyszłości wyznaczać estetyczne kanony piękna w fotografii tradycyjnej. Patrz: Jaskiniar.

Fotografia – temat zastępczy, jakim się zajmują AT-iści wówczas, kiedy się nic ciekawego nie dzieje w polityce. Patrz: Polityka.

Galeria – miejsce przeznaczone do kasowania zdjęć. Niektórzy AT-iści nabrali w rzeczonym procederze takiej wprawy, że są  w stanie skasować więcej zdjęć, niż ich tam wprzódy umieścili.

Implicite – twórca największej ilości klasycznych wątków AT. Zmanierowany do granic dobrego smaku, brak wyrazistej osobowości nadrabia wątpliwej jakości dowcipem. Nazywany intelektualistą lub filozofem nie obraża się, ale karmi tym swoją megalomanię udając, że nie dostrzega ukrytej w pochlebstwie ironii. Patrz: Klasyczne wątki.

Irmi – kobieta-ptak. Jedna z bardziej tajemniczych postaci na AT. Poza tym, że źle robi dobre zdjęcia a złe zdjęcia robi dobrze, nie można o niej powiedzieć nic dobrego. Złego też nie można.

Ito – właściciel posiadłości ziemskiej zwanej Itolandią. Jest to porośnięta badylami kraina położona w nikomu bliżej nieznanym powiecie tczewskim, która tylko na wykonywanych przez Ito zdjęciach wydaje się być rozległa. Cechą charakterystyczną tych zdjęć poza wszechobecnymi badylami jest imponująca ilość chmur. Kiedy zaczyna ich brakować w pozostałej części Polski to znak, że Ito rozpoczął fotografowanie. Patrz: Temu panu się nie kłaniam.

JanuszM – człowiek, który nie tylko potrafi zrobić dobre zdjęcie, ale też je dobrze nazwać. Umiejętność budząca szacunek w czasach, kiedy nawet głupiec potrafi zrobić dobre zdjęcie, ale zatytułowanie go jest już przerastającą jego możliwości czynnością intelektualną. Patrz: Malczer.

Jaskiniar – utalentowany fotograf i wynalazca. Stworzona przez niego technika zwana „Firankami” pozwala wydobyć artyzm z nawet najbardziej nieudanego zdjęcia. Wyjątek stanowią zdjęcia wykonane Rolleiflexem, które same przez się są już artystyczne. Patrz: Firanki, Rolleiflex.

Kalibracja – alchemiczna czynność, której wykonanie gwarantuje robienie zawsze udanych zdjęć. AT-iści się dzielą na tych, którzy już dokonali kalibracji oraz pozbawioną znaczenia większość. Osobę, która dokonała kalibracji owiewa tajemna aura, pozostali wypowiadają się o niej szeptem i z należytym szacunkiem skrycie sobie obiecując, że przy pierwszej okazji oni też się skalibrują.

Klasyczne wątki – semantyczny szkielet AT. Bez nich AT-iści nie mieliby wyjścia i musieliby się zająć robieniem zdjęć. Dlatego ich szkodliwość jest nie do przecenienia.

Klatka – miejsce pobytu wunderwaffe AT, czyli rbita. W zależności od regionu Klatkę nazywa się Rzeszowem, Rzeszą lub Mojżeszowem. Ogólnie rzecz biorąc, bardzo nieciekawe miejsce. Niekiedy mylone z tzw. „klatą rbita” ze względu na jej podobieństwo do klaty Dawida Hasselblada ze Słonecznego patrolu lub Arnolda Schwartzschilda z Canona barbarzyńcy. Patrz: rbit9n.

Kolodion – zwany też metodą ostatniej szansy. Kiedy już zawiodą wszystkie sposoby zaimponowania AT-stom na których niewiele rzeczy robi wrażenie, w odwodzie pozostaje odwołanie się do tej archaicznej techniki zwanej też „mokrą płytą”. Metoda wynaleziona w XIX wieku w celu podrywania dziewczyn dzisiaj w swojej zdegradowanej postaci służy już tylko prowokowaniu zawiści u innych AT-istów. Patrz: Temu panu się nie kłaniam.

Komendant – cząstka tej siły, która pragnąc zła, dobro czyni. Jego dyskretna ingerencja w działanie forum polega na usuwaniu z AT starych błędów i zastępowaniu ich nowymi. Jeszcze niedawno się wydawało, że „Komendant umarł” (Nietzsche), co spowodowało największy kryzys w historii AT. Na szczęście po trzech dniach powrócił głosząc wszem i wobec, że to „Nietzsche umarł” (Komendant). Od tamtej pory wybrani podkomendni są w posiadaniu tajnego kodu na wypadek, gdyby się pojawił kolejny filozof głoszący herezje. Patrz: Śmierć AT.

Kwiatki z Allegro – wątek służący utrwalaniu stereotypu, że AT-iści nie są idiotami. Patrz: Allegro.

Lola – AT-istka, która się wsławiła tym, że w ciągu jednego wieczoru wielokrotnie przekroczyła limit wstawiania do galerii dwóch zdjęć na dobę, przy czym wszystkie bez wyjątku zdjęcia zostały zrobione aparatem cyfrowym. Konsekwencja z jaką łamała zasady i upór z jakim odmawiała dostosowania się do nich wywołały wściekłość zazdrosnych AT-istów i zarazem ich skrytą fascynację. Lola otwarcie zrobiła to, o czym grzeczni AT-iści nawet nie śmieli pomyśleć. Oczywiście natychmiast została usunięta z forum.

Malczer – najbardziej niemedialny członek AT. Słynie z obecności na forum 25 godzin na dobę i najbardziej nietrafionych tytułów zdjęć. Patrz: JanuszM.

Marian – emeryt, pijak, wieśniak i fotograf w jednym. Nieprzyjaciel swojego odwiecznego wroga, czyli sołtysa potrafiącego w wiejskiej ciemni podmienić utrwalacz na stare wapno. Marian posługiwał się prostym, ale dosadnym językiem, miał dobre serce, stalową wątrobę i dwa analogowe aparaty, którymi robił koszmarnie złe zdjęcia. Został usunięty z AT ponieważ podobno nie był Marianem. Zaraz potem wyleciał z AT Czarek, który najgłośniej bronił prawa Mariana do niebycia Marianem. Patrz: Czarek.

MartaW – znana i lubiana popularyzatorka wierzb i parasolek. Niekiedy wręcz potrafiąca je ładnie sfotografować. Patrz: Parasolki, Wierzby.

Niebieski domek – rozpoznana w duchu neopsychoanalizy „przeklęta resztka” AT, zatem coś co się nie mieści w żadnej strukturze formalnej, zarazem wyznaczając i określając jej jądro. Dokładnie zaś wyznaczając to, co jest w tym jądrze jego istotowym „brakiem” i zarazem „nadmiarem”. Niebieski domek, będąc konstytutywny dla struktury i jednocześnie rozsadzający ją od środka funkcjonuje na AT jako traumatyczna postać konfliktu, który nie może znaleźć swojego pozytywnego rozładowania. W dyskursie pojawia się zwykle wtedy, kiedy co bardziej krewkim AT-istom zaczyna się zanadto ze łbów kurzyć. Patrz: Polityka.

O! – lapidarne wyrażenie ekstazy wynalezione przez prawdopodobnie najbardziej zmanierowanego AT-istę, czyli Yoonsona. Wyrażenie spotkało się z żywym zainteresowaniem innych AT-istów, którzy szybko jęli byli je stosować przy każdej nadarzającej się okazji, tym samym dewaluując zawarty w nim skondensowany ładunek emocji. O spektakularnym upadku "O!" najdobitniej świadczy fakt, że Yoonson już nie protestuje, kiedy rzeczonego wyrażenia używa nie rozumiejący jego znaczenia profan. Patrz: Yoonson.

Oftop – jeden z najbardziej szkodliwych wątków na forum, dotyczy wszystkiego tylko nie fotografii. Jego istnienie legitymizuje uczestnictwo w życiu AT bez konieczności robienia zdjęć, stąd jego popularność. Założony przez Implicite, od początku pełnił funkcję dywersyjną. Patrz: Implicite.

Parasolka – uniwersalny przedmiot pozwalający MarcieW uprawiać fotografię także w przypadku braku natchnienia, czyli często. Patrz: MartaW.

Pinhole – aparat z dziurką zamiast obiektywu. Niektórzy AT-iści budują je samodzielnie. Najbardziej zaawansowane technicznie pinhole posiadają dziurkę z zoomem i autofocusem.

Plenery lubelskie – kultowy wątek pokazujący szlachetną stronę AT. To właśnie lubelscy AT-iści jako pierwsi udowodnili, że fotografowanie nie polega na piciu piwa. Jednak. Patrz: Klasyczne wątki, Spotkanie AT.

Pochwalę się nabytkiem – wątek pornograficzny w którym AT-iści masturbują się do zdjęć sprzętu fotograficznego. Bardziej pasująca do jego treści nazwa brzmiałaby „powalę się nabytkiem”.

Polityka – tajemnicze zjawisko na którym się nikt nie zna, ale na temat którego każdy ma własne zdanie. Zajmowanie się tym zjawiskiem to główne zajęcie AT-istów. Niekiedy zjawisko zanika i wtedy dochodzi do dramatycznych sytuacji w których pozbawieni swojej zwykłej pożywki AT-iści są zmuszeni do wykonywania czynności zastępczych. Patrz: Fotografia.

Prawdziwy fotograf – osobnik wyposażony w Rolleiflexa i światłomierz punktowy, czasami również w wiedzę jak z owego sprzętu należycie korzystać. Patrz: Rolleiflex, Światłomierz punktowy.

Pypeć – artefakt widoczny na skanie zdjęcia wskutek niechlujnej obróbki cyfrowej. Drogą żmudnych krzyżówek Jaskiniar doprowadził do tego, że w jego cyfrowym laboratorium pypeć wyewoluował do postaci wysoko rozwiniętych firanek. Patrz: Firanki, Jaskiniar.

Rbit9n – wunderwaffe AT. Kiedy na forum robi się nudno i zbyt grzecznie wystarczy wypowiedzieć magiczne zaklęcie: „wypuścicie rbita z klatki!” i od razu zaczyna być zabawnie. Rbita cechuje wyrafinowany infantylizm połączony ze sztubacką dezynwolturą w podejściu do zasad współżycia społecznego. Z jakiegoś powodu to unikalne połączenie zjednuje mu sympatię gawiedzi i skutkuje niezasłużonym pobłażaniem z jej strony. Zasłużony działacz i bojownik o pisanie swojego nicka z małej litery nawet na początku zdania. Patrz: Klatka.

Rolleiflex – aparat do leczenia kompleksów. Jego nabycie zapewnia sukcesy i pomyślność życiową oraz daje prawo do nazywania siebie prawdziwym fotografem. Do robienia zdjęć nie trzeba się już przykładać, ponieważ każde zdjęcie zrobione Rolleiflexem automatycznie jest dobre.

Solarigrafia – powszechnie pogardzany gatunek fotografii uprawiany przez sektę znajdującą się na samym dole fotograficznej drabiny społecznej. Soraligrafia polega na wielomiesięcznym naświetlaniu przez mikroskopijnej wielkości dziurkę zamkniętego w puszce papieru fotograficznego. Najbardziej fanatyczni wyznawcy robią to z ręki bez użycia statywu, klęcząc w tym czasie na grochu.

Spotkanie AT – klasyczny wątek pozwalający wszystkim tym, którzy się sobie nie kłaniają poznać się osobiście. Spotkania AT polegają na piciu piwa i chwaleniu się posiadanym sprzętem. Niekiedy zostaje on użyty w celu wykonania dokumentacji ze spotkania, jednak nie jest to główny powód dla którego się go ze sobą zabiera. Patrz: Temu panu się nie kłaniam, Klasyczne wątki.

Syfra – pogardliwa nazwa aparatu cyfrowego. Nazwa silnie zideologizowana i nacechowana potężnym ładunkiem resentymentu; używając jej AT-ista opowiada się tym samym za poglądem, że jedyna prawdziwa fotografia to fotografia analogowa, a aparat cyfrowy to tylko przykra konieczność i przedmiot pożądania tych, którzy nie wiedzą o co tak naprawdę chodzi w fotografii. W pogardę do aparatu cyfrowego jest wpisane przekonanie, że wybaczone będzie nawet najgorsze zdjęcie, jeżeli zostanie wykonane jedynie słusznym rodzajem aparatu, czyli analogowym.

System strefowy – ezoteryczna umiejętność pozwalająca w każdych warunkach okazać wyższość temu, kto jej nie opanował. Stosowanie go jest ściśle związane z posiadaniem światłomierza punktowego, zapewnia też dobre samopoczucie wynikające ze świadomości bycia kimś lepszym od innych, czyli prawdziwym fotografem. Patrz: Prawdziwy fotograf, światłomierz punktowy.

Śmierć AT – krytyczny okres funkcjonowania AT. Brak kontaktu z Komendantem i niepewność, czy został opłacony abonament za serwer sprawiły, że niektórzy małej wiary AT-iści pogrzebali forum za życia. Bardziej zdesperowani poszukiwali kontaktu z Komendantem na własną rękę, wykazując przy tym niemałą pomysłowość. Na szczęście sprawa się skończyła dobrze, dlatego AT-iści dalej mogą bezkarnie zaniedbywać rodzinę tudzież obowiązki służbowe udzielając się po całych dniach na forum. Patrz: Komendant.

Światłomierz punktowy – jedyny, który naprawdę mierzy światło. Podobnie jak Rolleiflex, jest niezbędny żeby zostać prawdziwym fotografem. Jego posiadanie sprawia, że umiejętność robienia zdjęć oraz znajomość systemu strefowego stają się przydatne, ale niekonieczne. Patrz: Prawdziwy fotograf, Rolleiflex, System strefowy.

Taeda – człowiek, który posiadł tajemniczą i bezprzydatną umiejętność generowania wpisów bez logowania się. Ktoś kiedyś znał kogoś, kto słyszał, że ktoś znał kogoś, kto widział, że Taeda jest zalogowany. Cechą wyróżniającą Taedę jest to, że posiada  jedynie słuszne poglądy  na wszystko.

Temu panu się nie kłaniam – pretensjonalna forma protekcjonalizmu z jakim jeden AT-ista wyraża uznanie drugiemu AT-iście. To zgrabne zdanko bawiło jedynie przez pierwszy milion razy, potem już nie.

TomaszK – alchemik-eksperymentator, bliźniaczy brat Hobbesa. Nie potrafiąc robić dobrych zdjęć, znalazł sobie pasję zastępczą i z precyzją prosektora jął badać wszystkie możliwe kombinacje negatyw-wywoływacz. W dopasowaniu najlepszych nabrał biegłości pozwalającej mu skutecznie maskować brak talentu do fotografownia.

Ul – tajemnicze miejsce do którego trafiają najlepsze zdjęcia użytkowników AT. Prawdopodobnie jest im tam dobrze, ponieważ zdjęć „zabranych do ulu” niepodobna potem uświadczyć w for(um)owej galerii. Niewykluczone tedy, że gdzieś istnieje „prawdziwa” galeria AT, sui generis niebo do którego nikt z AT-istów nie ma dostępu; dowód „z braku”…

Virus Svobody – czeskie alter ego Czarka. W odróżnieniu od oryginału potrafiące robić dobre zdjęcia i mówić po czeskiemu. Patrz: Czarek.

Walory – pojęcie, którym męskie szowinistyczne świnie z AT w seksistowski sposób stygmatyzowały niekompletnie odziane modelki ze zdjęć. Szczęśliwie w tych niełatwych czasach politycznej poprawności uległo ono naturalnemu zapomnieniu, co może oznaczać jakiś postęp, ale nie musi.

Wierzby – parasolki, tylko że wierzby. Patrz: MartaW, Parasolki.

Yoonson – fotograf-konceptualista. Zasłynął tym, że po skalibrowaniu się wyrzucił światłomierz, który mu przeszkadzał w rozwoju duchowym. Odtąd z każdym zmarnowanym zdjęciem dostępuje kolejnego etapu wtajemniczenia, a kiedy wyrzuci ostatni aparat osiągnie też i nirwanę.

Zdjęcie – produkt uboczny uczestniczenia w AT. Niektórzy tylko udają, że je robią, potem udają że je wieszają w galerii, a pozostali udają, że się nimi zachwycają. Stąd legendarny poziom galerii AT. Patrz: Galeria.

Zenit – symbol tego, czym nie powinien być aparat fotograficzny, czyli właściwie antyaparat. Funkcjonuje na zasadzie zaprzeczenia, choć niektórzy się upierają, żeby jednak Zenita zaliczać do gatunku aparatowatych, rodzina małoobrazkowce.

 

Apendyks nr 1 (definicje utworzone przez AT-istów)

 

Denko od słoika – kultowy obiektyw Canona, przy pomocy którego MartaW udowadnia, że nie potrafi wykonać poprawnego zdjęcia Canonem EOS 300, jeśli w kadrze nie ma wierzb ani parasolek. Patrz: MartaW, Parasolki, Wierzby. (autorka: MartaW)

Itoklapp – ludowy produkt  regionalny z Itolandii przeznaczony dla wszelkich poszukiwaczy i kolekcjonerów staroci. Ale uwaga, uwaga, działa tylko ze skalibrowanymi negatywami. Innych po prostu nie da się włożyć do kasetki. Patrz: Itolandia, Kalibracja, Yoonson.

PG – osoba używająca tego skrótu nie dostrzega żadnych niedoskonałości komentowanego zdjęcia, ani w lewym górnym, ani w lewym dolnym, ani nawet w prawym dolnym rogu kadru.

LG – osoba używająca tego skrótu nie dostrzega żadnych niedoskonałości komentowanego zdjęcia, ani w prawym górnym, ani w prawym dolnym, ani nawet w lewym dolnym rogu kadru.

LD – osoba używająca tego skrótu nie dostrzega żadnych niedoskonałości komentowanego zdjęcia, ani w prawym dolnym, ani w prawym górnym, ani nawet w lewym górnym rogu kadru.

PD – osoba używająca tego skrótu nie dostrzega żadnych niedoskonałości komentowanego zdjęcia, ani w lewym dolnym, ani w lewym górnym, ani nawet w prawym górnym rogu kadru. (autor: Pet)

Poziom zdjęć w naszej galerii – jest jak potwór z Loch Ness – nikt go nigdy nie widział, a jest powracającym tematem, szczególnie w okresie wakacyjnym. Z tą różnicą, że nasz potwór przynosi niewyobrażalne straty fotografii światowej. Straty te są tak niewyobrażalne, że nikt nie jest w stanie ich sobie nawet wyobrazić, a cóż dopiero je zdefiniować. (autor: Hobbes)

Samonieuk – osobnik mający wstręt do jakichkolwiek czynności związanych z polepszeniem warsztatu. Prawdopodobnie posiadający potężną wadę wzroku, obojętny na tonację i ilość syfów zdobiących odbitkę. W parze z dyletanctwem technicznym, krok w krok idzie żenująca tematyka jego obrazów. Nerwowo reaguje na... wszystko. (autor: Dadanmafak)

Upadek Producenta Materiałów Fotograficznych – zdarzenie wywołujące u AT-istów wzrost pozytywnych uczuć w stosunku do produktów danej firmy. Z reguły zdarzenie powoduje powstanie wątku kondolencyjno-wspomnieniowego, który ewoluuje w wątek informacyjno-porównawczy o tematyce technicznej. (autor: Rudi)

 

Apendyks nr 2

 

4Rider – niespotykanie spokojny AT-sta, którego nic nie jest w stanie wyprowadzić z równowagi. Rzadko się odzywa, zdjęć nie komentuje prawie wcale i niekiedy trzeba się domyślić, że bierze udział w dyskusji. Poza tym zawraca głowę jak każdy swoimi gniotami. Patrz: RagnarokIII.

Jarek – Esteta, który upodobanie do finezji w sztuce łączy z prostotą w posługiwaniu się językiem. Jest żywym przykładem na prawdziwość porzekadła, że każdy kij ma dwa końce, przy czym w tym przypadku na jednym końcu znajduje się maczuga, a na drugim – pałka. Oboma końcami posługuje się z równą umiejętnością.

Kryzys – Okresowe tąpnięcie struktury społecznej AT, wyzwalające do forosfery toksyczne substancje powodujące u jednych AT-stów wściekłość, a u innych euforię. AT-iści ze słabszym systemem immunologicznym przenoszą się wtedy na zawsze na Fotka.pl, gdzie próbują przeczekać kryzys. Kiedy atmosfera ulega oczyszczeniu, wracają jak gdyby nigdy nic.

Loel – zwany samozwańczo superadminem. Loel postanowił zniszczyć dzieło poprzedniego Komendanta AT, który widząc poziom zdjęć w naszej galerii, zamknął AT i myślał, że w ten sposób uratuje ludzkość przed zalewem gniotów. Niestety, Loel nie tylko złośliwie odtworzył większość archiwum „starego” AT, ale jeszcze jął rozwijać serwis na nowo. Katastrofa estetyczna jest zatem kwestią czasu.

Marctwain – Swój pierwszy milion zdjęć z(a)robił, zanim się jeszcze nauczył czytać i pisać. Obecnie zarządza jednoosobową korporacją produkującą w przemysłowych ilościach zdjęcia cyfrowe i analogowe. Do końca roku powinien zostać liderem na rynku oraz przylegających do niego uliczkach.

Maszyna losująca – Sposób na manipulowanie gustami AT-istów przez podsuwanie im pozornie przypadkowych zdjęć, które tak naprawdę układają się w określony wzór. Za manipulacją stoi spisek grupy trzymającej forum, której celem jest przejęcie kontroli nad umysłami AT-istów.

Moje widoki – Fotograficzny zapis dalekich podróży Czmielka, dzięki któremu co bardziej naiwni AT-iści nabrali przekonania, że zapierające dech w piersiach krajobrazy wprost walą mu do domu drzwiami i oknami. Prawda jest jednak taka, że Czmielek „swoje widoki” ma wszędzie, tylko nie u siebie.

Pakiet Peta – „uniwersalny zestaw do rzucania nim w AT-istów, którzy robią zbyt dobre zdjęcia. Zawiera deklarację niekłaniania się, klątwy rzucane na sprzęt i tego typ rzeczy”. Czym są „tego typu rzeczy” nie pamięta nikt, łącznie z Petem. Nie przeszkadza mu to jednak rzucać pakietem o nieokreślonej zawartości w każdego, kto robi lepsze od niego zdjęcia, czyli w każdego.

RagnarokIII – Jeden z najbardziej aktywnych AT-istów na świecie. Specjalista od wyrażania swojego zdania na każdy temat. Jeżeli nie ma tematu, też wyrazi swoje zdanie. Jego zdjęcia charakteryzuje wyrafinowany nihilizm połączony z subtelną afirmacją życia. Z oczywistych powodów podejrzane indywiduum. Patrz: 4Rider.

Recenzja – miejsce pseudoliterackiego i pseudointelektualnego wyżywania się AT-istów. Pomimo jak najlepszych intencji, ze względu na niepohamowaną, a radosną ich twórczość, szybko zamieniające się w śmietnik. Miejsce utrapienia użyszkodnika implicite. Patrz: Implicite.

Usunięty – Status, jaki sobie samozwańczo przypisują AT-iści, którzy chcieliby z hukiem opuścić Forum, ale zabrano im drzwi, którymi mogliby trzasnąć.

Wali się – wyrafinowany sposób wytknięcia autorowi, że nie fotografuje wielkim formatem.

Wosk – fotograf łódek, mgieł i wilgoci. Kiedy wyjątkowo sfotografuje coś innego (na przykład spadający na kota z dziesiątego piętra fortepian) trzeba dłuższej chwili, żeby się zorientować, że nie ma gdzieś przynajmniej dziurawej balii kolebiącej się na kałuży. Wosk jest jednym z bardziej kulturalnych AT-stów, czym w oczywisty sposób zasłużył sobie na nienawiść pozostałych AT-istów całkiem słusznie uważających taką postawę za destrukcyjną i antypolską.

4Rider

14.03.2020 15:40:42

 

DAAD

14.03.2020 20:58:01

Nadal aktualne!

wosk

14.03.2020 22:26:28

Proponuję, by nowi członkowie społeczności (o ile odważą się nimi być), byli odpytywani z alfabetu. To przecież podstawa komunikacji!

MartaW

21.03.2020 17:16:34

Kocham ten tekst, bo ile razy go czytam, śmieję się do łez :D

jaskiniar

22.11.2020 22:21:03

Przydałby się "apendyx" nr 3, a może nawet i 4. Z przyjemnością bym przeczytał...